Dostępne lektury:

Polecane strony:

  • W przerwach w czytaniu książek polecam Lineage 2, wszystko o doskonałej grze jaką jest na stronie L2 Polska, lineage 2 polska. Zapraszamy w wolnej chwili do zapoznania się z ta grą.
  • Fachowa reklama dla bibliotek i nie tylko www.saskastudio.pl, zapewni właściwą promocję każdej bibliotece.

Lektury on-line Olsztyn: Chlopi

Tomy: 1 2 3 4

- Kupicie, tatulu? Naprawdę kupicie?...
- Kupię ci, kupię ci i co więcej, ino dobrą córką bądź, o gospodarstwie pamiętaj!
- To i na kaftan mi kupcie, taki jak ma Nastusia Gołębianka.
- Kupię ci, córko, kupię...
- I wstążek, ino długich, bobym nie miała na wasze wesele.
- Co ci ino potrza, mów, a wszystko miała będziesz , wszystko.

ROZDZIAŁ 11

- Śpisz to, Jaguś?...
- A bo to mogę. Ocknęłam na rozświcie i cięgiem mi w głowie stoi że już dzisiaj wesele...
aż wierzyć trudno:
- Markotno ci, córko, co? - spytała ciszej... z lękliwą nadzieją w sercu...
- Co by zaś markotno miało być! Ino, że od was trzeba mi iść, na swoje...
Stara nie odrzekła, stłumiła w sobie żal, jaki nagle ją przewiercił, i wstała z pościeli,
przyodziała się byle jak i poszła do stajni budzić chłopaków. Zaspali nieco po wczorajszych
rozplecinach, bo dzień już był duży, świt zatopił ziemię w srebrzystej, połyskliwej szronami
topieli, zorze się rozpalały na wschodzie - jakoby kto niebo posypał zarzewiem.
Dominikowa umyła się w sieni i cicho chodziła po izbie, ale raz w raz poglądała na Jagnę,
której ledwie głowę można było rozeznać na pościeli wśród mroków, jakie jeszcze zalegały
izbę...
- Leż se, córko, leż... Ostatni to raz u matki, ostatni.- myślała z czułością i z tym bolesnym
żalem, co wciąż powracał. Nie chciało się jej wierzyć, że to naprawdę już dzisiaj, aż
sobie przypominać musiała wszystko... Tak, sama chciała tego, a teraz, a teraz... jakby strach
nią owładnął i tak zatrząsł, aż skurczyła się z bólu i przysiadła na łóżku... Boryna dobry człowiek,
uszanuje i krzywdy jej nie zrobi... a Jaguś poprowadzi go, gdzie ino zechce, bo stary
świata Bożego poza nią nie widzi...
Nie, nie o to się bojała, nie o to... pasierby! Juści... po co było Antków wyganiać? Teraz
dopiero będą zapiekać a pomsty szukać!... A nie wyganiać, to Antek byłby pod bokiem i obraza
boska abo i co gorsze wyszłoby z tego!... Jezus mój! A rady już nie ma... Zapowiedzi
wyszły... wieprzek zabity, weselni sproszeni... tyla już zrobione... zapis w skrzynce... - Nie,
nie! Co będzie, to będzie, a krzywdy nijakiej, póki żyje, zrobić jej nie dam!... - pomyślała
stanowczo i poszła znowu do chłopaków krzyczeć, czemu nie wstają.
Za powrotem chciała ostro wołać na Jagnę, ale Jaguś usnęła, równy, cichy oddech szedł
od łóżka, a ją znowu chwyciły wątpliwości różne i żale, i jak te jastrzębie czepiały się pazu-
rami serca, darły i krzyczały strachem a troską! Uklękła pod oknem, wpiła zaczerwienione,
rozpalone oczy w świt i modliła się długo i gorąco. Wstała mocna i na wszystko gotowa.
- Jaguś! Wstań, córko, czas już! Ewka zaraz przyleci do gotowania, a tyla jeszcze roboty!
- Pogoda to? - pytała podnosząc ociężałą głowę.
- I jaka, aż się lśni na świecie od przymrozku! Słońce zaraz wzejdzie...
Jagna ubierała się szybko. Stara jej pomogła i długo o czymś rozmyślała, bo w końcu
rzekła:
- A przywtórzę ci jeszcze, com już nieraz mówiła...Borynę trza uważać... dobry on człowiek...
z bele kim się nie zadawać... bych cię znowu na ozory nie wzięli... ludzie to jak te

Strony:
123456789101112131415161718192021222324252627282930313233343536373839404142434445464748495051525354555657585960616263646566676869707172737475767778798081828384858687888990919293949596979899100101102103104105106107108109110111112113114115116117118119120121122123124125126127128129130131132133134135136137138139140141142143144145146147148149150151152153154155156157158159160161162163164165166167168169170171172173174175176177178179180181182183184185186187188189190191192193194195196197198199200201202203204205206207208209210211212213214215216217218219220221222223224225226227228229230231232233234235236237238239240241242243244245246247248249250251252253254255256257258259260261262263264265266267268269270271272273274275276277278279280281282283284285286287288289290291292293294295296297298299300301302303304305306307308309310311312313314315316317318319320321322323324325326327328329330331332333334335336337338339340341342343344345346347348349350351352353354355356357358359360361362363364365366367368369370371372373374375376377378379380381382383384385386387388389390391392393394395396397398399400401402403404405406407408409410411412413414415416417418419420421422423424425426427428429430431432433434435436437438439440441442443444445446447448449450451452453454455456457458459460461462463464465466467468469470471472473474475476477478479480481482483484485486487488489490491492493494495496497498499500501502503504505506507508509510511512513514515516517518519520521522523524525526527528529530531532533534535536537538539540541542543544545546547548549550551552553554555556557558559560561562563564565566567568569570571572573574575576577578579580581582583584585586587588589590591592593594595