Dostępne lektury:

Polecane strony:

  • W przerwach w czytaniu książek polecam Lineage 2, wszystko o doskonałej grze jaką jest na stronie L2 Polska, lineage 2 polska. Zapraszamy w wolnej chwili do zapoznania się z ta grą.
  • Fachowa reklama dla bibliotek i nie tylko www.saskastudio.pl, zapewni właściwą promocję każdej bibliotece.

Lektury on-line Olsztyn: Chlopi

Tomy: 1 2 3 4

gdzie pożywienie znaleźć. Cicho, Łapa, niech się pożywią i wspomogą biedoty, bo i na nich
zima przyjdzie. - Przyciszał, bo pies skoczył wypędzać rabusiów.
Świnie zaczęły kwiczeć w podwórzu i cochać się o węgły, aż stajnia drgała, a potem jęły
wtykać w drzwi długie, obłocone ryje i pokwikiwać.
- Wypędź, Łapa! Dziadaki jedne, wszystkiego im zawżdy mało!
Po nich kury zakrzekorzyły przed progiem, a wielki, czerwony kogut ostrożnie zaglądał,
cofał się, bił skrzydłami i krzykał, aż zuchwale wskoczył za próg, do kobiałki pełnej obroku, a
za nim reszta, ale nie zdążyły się jeszcze najeść, bo wnet nadciągnęły rozgęganą gromadą
gęsi, z sykiem migotały w progu czerwone dzioby i chwiały się białe, powyciągane szyje.
- Wygoń, piesku, wygoń! Swarzą się juchy kiej te baby !
Juści, że wnet się rozległ wrzask, pisk, łomotanie skrzydeł i pióra poleciały kieby z rozprutej
pierzyny, bo Łapa nie żałował sobie uciechy; powrócił zziajany, z wywieszonym ozorem
i skomlał radośnie.
- Cicho no !
Od domu rozlatywały się gniewne głosy Jagustynki, bieganina i trzaski sprzętów, przewlekanych
z izby do izby.
- Gotują się do przenosin!
Drogą ktoś niektoś przejeżdżał, ale z rzadka, a teraz zasie człapał się z piskiem wóz jakiś;
Kuba rozeznawał pilnie.
- Kłębów wóz, w jednego konia i drabinami, pewnie po ściółkę do lasu. Juści, oś w
przodku wytarta i bez to się piast przeciera i skrzypi.
Po drogach wciąż snuły się odgłosy kroków, rozmowy, głosy leciały i drgały ledwie dosłyszane,
ledwie odczute brzmienia, ale je chwytał w lot i rozpoznawał.
- Stary Pietras. do karczmy idzie - mruczał. - Walentowa wykrzykuje... pewnie gąski
czyje przeszły na jej stronę... Piekielnica nie baba! Kozłowa widzi mi się... juści... bieży i
krzyczy... juści ona!... Pietrek Rafałów... rajcuje jucha, jakby miał kluski w gębie... księża
kobyła po wodę jedzie, tak... postaje... zawadza kołami... jeszcze se kiedy kulasy połamie...
I tak se z wolna rozpoznawał wszystko i myślami, i tym widzeniem czującym po wsi
chodził, kłopotał się, zabiegał, turbował i żył życiem wsi całej, że ledwie spostrzegł, jak dzień
przechodził z wolna; ściany przygasły, drzwi zbladły i stajnia mroczeć poczęła.
Już pod sam wieczór przyszedł Jambroży nie wytrzeźwiony do cna, bo się jeszcze potaczał
i mówił tak prędko, że trudno było rozebrać.
- Nogeś pono wykręcił?
- A obaczcie i poredźcie.
W milczeniu odwijał szmaty przekrwione, zeschłe i tak przywarte do nogi, że Kuba zaczął
krzyczeć wniebogłosy.
- I panna przy rodach tak nie kwiczy! - mruknął urągliwie.
- Kiej boli!... A dyć nie szarpcie! Jezus! - wył prawie.
- A to cię uszlachtowali! Pies ci łydkę wyżarł czy co? wykrzyknął zdumiony, bo łydka
była poszarpana, zaropiała, noga spuchła jak konew.
- To... ino nie powiedajcie nikomu... borowy me postrzelił... ino...
- Prawda... śruciny siedzą pod skórą kiej mak... z daleka do cię wygarnął? Ho, ho! Kulas
widzi mi się na nic już... kosteczki chroboczą ano... Czemuś to zaraz mnie nie wołał?
- Bojałem się... jakby się dowiedziały, na zajączka wyszedłem... ustrzeliłem... i już na
polu byłem... a ten kiej nie rypnie do mnie...
- Powiadał kiedyś w karczmie borowy, że ktoś im szkody czyni...
- Hale... szkody... niby to zające należą do kogo... ścierwa... zasadził się na mnie... już na

Strony:
123456789101112131415161718192021222324252627282930313233343536373839404142434445464748495051525354555657585960616263646566676869707172737475767778798081828384858687888990919293949596979899100101102103104105106107108109110111112113114115116117118119120121122123124125126127128129130131132133134135136137138139140141142143144145146147148149150151152153154155156157158159160161162163164165166167168169170171172173174175176177178179180181182183184185186187188189190191192193194195196197198199200201202203204205206207208209210211212213214215216217218219220221222223224225226227228229230231232233234235236237238239240241242243244245246247248249250251252253254255256257258259260261262263264265266267268269270271272273274275276277278279280281282283284285286287288289290291292293294295296297298299300301302303304305306307308309310311312313314315316317318319320321322323324325326327328329330331332333334335336337338339340341342343344345346347348349350351352353354355356357358359360361362363364365366367368369370371372373374375376377378379380381382383384385386387388389390391392393394395396397398399400401402403404405406407408409410411412413414415416417418419420421422423424425426427428429430431432433434435436437438439440441442443444445446447448449450451452453454455456457458459460461462463464465466467468469470471472473474475476477478479480481482483484485486487488489490491492493494495496497498499500501502503504505506507508509510511512513514515516517518519520521522523524525526527528529530531532533534535536537538539540541542543544545546547548549550551552553554555556557558559560561562563564565566567568569570571572573574575576577578579580581582583584585586587588589590591592593594595