Dostępne lektury:

Polecane strony:

  • W przerwach w czytaniu książek polecam Lineage 2, wszystko o doskonałej grze jaką jest na stronie L2 Polska, lineage 2 polska. Zapraszamy w wolnej chwili do zapoznania się z ta grą.
  • Fachowa reklama dla bibliotek i nie tylko www.saskastudio.pl, zapewni właściwą promocję każdej bibliotece.
  • kancelaria notarialna Olsztyn

Lektury on-line Olsztyn: Chlopi

Tomy: 1 2 3 4

ledwie się trzymał na nogach, zaczął wrzeszczeć i wyganiać ludzi, bych na pomoc lecieli
dworowi.
Ale nikt się z tym nie śpieszył, a jeno zły pomruk zerwał się w ciżbie:
- Niechaj chłopów puszczą, to polecą ratować!
I nie pomogły klątwy ni groźby, ani nawet proboszczowe płaksiwe błagania: naród stojał
nieporuszony i w ogień ponuro patrzał.
- Psiekrwie paroby dworskie! - zakrzyczała Kobusowa pięścią grożąc.
Że tylko wójt wraz ze sołtysem i kowalem pojechali do ognia, i to z gołymi rękoma, gdyż
ani bosaków, ni wiader nie pozwolili zabierać z chałup.
- Kijami tego, któren ruszy! Na stracenie ścierwę! - zawrzeszczały jak jedna.
A cała wieś się już zebrała, do najmłodszych, co je rozkrzyczane na ręku przyhuśtywali, i
kłębili się wielką, ponurą ciżbą, że mało kto się odzywał, a i to szeptem, paśli jeno chciwe
oczy i wzdychali, bo w każdym sercu krzewiły się przytajone srogo radoście, że to za lipeckie
krzywdy Pan Bóg dziedzica ogniem pokarał.
Do późna w noc się paliło, a nikto do dom nie poszedł: czekali cierpliwie końca, że to już
jedno morze ognia przewalało się nad folwarkiem i biło spiętrzonymi falami w niebo, zapalone
snopki z dachów i gonty roznosiły się krwawym deszczem, a od czerwonych łun, co jak
ogniste płachty wiewały w ciemnościach, zrumieniły się czuby drzew i dachy młynicy zaś
staw jakby kto potrząsł bladym zarzewiem.
Turkoty wozów, krzyki łudzi, ryki, straszna groza zniszczenia biły z pożaru, a wieś wciąż
stała, jakby ten żywy mur w ziemię wrosły, a pasący oczy i dusze odemstą...
Zaś od karczmy rozlegał się ochrypły głos pijanego Jambroża:
Dziś Maryś moja, Maryś!
Da dobre piwo warzysz!

ROZDZIAŁ 6

Na taką dziwną wieść Hanka aż się uniesła z pościeli, że Jagustynka przechwyciła ją
jeszcze w porę i do poduszek przygnietła.
- Dyć się nie ruchajcie, nie pali się nikaj!
- Bo taką rzecz powiedzieli, jakby im we łbie zamroczyło; przemyjcie sobie ciemię święconą
wodą, to wama dur przejdzie.
- Nie, Hanuś, rozum swój mam i prawdę rzekłem, jako pan Jacek od wczoraj siedzi wraz
ze mną... juści... - jąkał Bylica przyginając się do kichania po tęgim zażyciu.
- Widać już do cna ogłupiał! Obaczcie; czy nie wracają, dziecko mi zagłodzą.
- Od kościoła nikogój jeszcze nie widno! - objaśniła po chwili Jagustynka, znowu zabierając
się do uprzątania izby, posypując ją piaskiem.
Stary kichał zawzięcie raz po razie, że aż na ławie przysiadł.
- Trąbicie kiej w mieście na rynku!
- Bo krzepka tabaka pana Jackowa, całą paczkę mi dał... całą...
Rano jeszcze było, oknem zazierało jasne i ciepłe słońce drzewa się w sadzie chwiały od
wiatru, zaś przez wywarte drzwi do sieni cisnęły się pogięte gęsie szyje i czerwone, syczące
dzioby, a całe stado utaplanych w błocie i piszczących gąsiąt skrabało się na próg wysoki.
Naraz pies gdziesik zawarczał, że gęsi podniosły krzyk, a kwoki siedzące na jajach gdakać

Strony:
123456789101112131415161718192021222324252627282930313233343536373839404142434445464748495051525354555657585960616263646566676869707172737475767778798081828384858687888990919293949596979899100101102103104105106107108109110111112113114115116117118119120121122123124125126127128129130131132133134135136137138139140141142143144145146147148149150151152153154155156157158159160161162163164165166167168169170171172173174175176177178179180181182183184185186187188189190191192193194195196197198199200201202203204205206207208209210211212213214215216217218219220221222223224225226227228229230231232233234235236237238239240241242243244245246247248249250251252253254255256257258259260261262263264265266267268269270271272273274275276277278279280281282283284285286287288289290291292293294295296297298299300301302303304305306307308309310311312313314315316317318319320321322323324325326327328329330331332333334335336337338339340341342343344345346347348349350351352353354355356357358359360361362363364365366367368369370371372373374375376377378379380381382383384385386387388389390391392393394395396397398399400401402403404405406407408409410411412413414415416417418419420421422423424425426427428429430431432433434435436437438439440441442443444445446447448449450451452453454455456457458459460461462463464465466467468469470471472473474475476477478479480481482483484485486487488489490491492493494495496497498499500501502503504505506507508509510511512513514515516517518519520521522523524525526527528529530531532533534535536537538539540541542543544545546547548549550551552553554555556557558559560561562563564565566567568569570571572573574575576577578579580581582583584585586587588589590591592593594595