Dostępne lektury:

Polecane strony:

  • W przerwach w czytaniu książek polecam Lineage 2, wszystko o doskonałej grze jaką jest na stronie L2 Polska, lineage 2 polska. Zapraszamy w wolnej chwili do zapoznania się z ta grą.
  • Fachowa reklama dla bibliotek i nie tylko www.saskastudio.pl, zapewni właściwą promocję każdej bibliotece.
  • kancelaria notarialna Olsztyn

Lektury on-line Olsztyn: Chlopi

Tomy: 1 2 3 4

stawu.
Leciuchny wiaterek przegarniał pochylone zboża i rzeźwość mocna i weselna biła od borów
i pól i przenikała duszę, że już dzieci z wrzaskiem brodziły po rowach i roztokach, ptaki
ćwierkały w gąszczach, psy ujadały, księże perliczki darły się na płotach, a wszystkie opłotki,
drogi, chałupy i obejścia zadzwoniły przekrzykami i rozmowami, nawet już tam kajś kole
młyna zawiodła któraś piesneczkę:
Deszczyk rosi, zrosi me, zrosi me -
Moja Maryś, nocuj me; nocuj me!
Zaś od pola wraz z rykiem stad spędzanych darły się jazgotliwe, prędkie śpiewki pasterek:
Powiedziałeś, że mnie weźmiesz
Skoro żytko, jarkę zeżniesz;
A tyś zeżon i owiesek -
Teraz szczekasz kieby piesek -
Oj dana, da dana!..
Zaczęły też wyjeżdżać wozy ludzi, którzy ostali przeczekując burzę, ale wiela gospodarzy
ze sąsiedzkich wsi pozostało w gościnie u Lipczaków: byli to ci, co tak poczciwie zjechali
pomagać kobietom. Bogatsi ugaszczali ich po domach, nie żałując jadła ni napitków, zaś
biedniejsze powiedły swoich dobrodziejów na poczęstunek do Żyda bo zawdy raźniej w kupie
i w karczmie weselej.
Chłopaki sprowadziły muzykę, że już od nieszporów roznosiło się z karczmy zawodzenie
skrzypków, dudlenie basów i brzękliwy warkot bębenka.
A i drudzy też gęsto pociągali na zabawę, gdyż od tyla czasu, bo od samych zapust, nie
zbierali się na żadną ochotę.
Narodu się naszło co niemiara, miejsc zbrakło, że sporo musiało się kuntentować siedzeniem
na belkach leżących pod karczmą, jeno co czas był piękny i na niebie świeciły złote
roztoki, to się gęsto kwaterowali pod ścianą, krzykając na Żyda, by im napitki wynosił.
Że prawie sama młódź przepełniała karczmę, zaraz też z miejsca poszli oberkiem, jaże
ściany i dyle pojękiwały, a przewodził tanom ku niemałemu podziwowi Szymek Dominikowej
z Nastusią. Darmo go młodszy, Jędrzych, odwodził, cicho molestując, ale nie poredził, bo
parobek się sielnie rozochocił i słuchać nie chciał, gorzałkę pił i do picia Nastkę i kamratów
swoich przyniewalał, zaś co urznęła muzyka, dziesiątki rzucał grajkom, Nastkę wpół ujmował
i z całej mocy wrzeszczał:
- Jeno ostro, chłopcy, z kopyta, po naszemu!
I nosił się po izbie kiej ten rozhukany źrebiec, pokrzykując srogo i bijąc siarczyście obcasami.
- Wiechcie, jucha, z butów powytrzącha! - szeptał Jambroży, robiąc łakomie grdyką ku
pijącym pobok:- A wali kulasami kiej cepem: jeszcze mu się rozlecą! - dodał głośniej, bliżej
się podsuwając.
- Baczcie ino, żebyście sami czego nie stracili - mruknął Mateusz, stojący ze swoimi
kamratami.
- Gorzałki bym się z wami napił na zgodę - rzekł śmiejąc się Jambroży.
- Naści, szkła jeno nie zechlaj, pijanico! - podał mu pełny kieliszek i odwrócił się plecami,
bo Grzela, wójtów brat, zaczął im cosik raić z cicha; że wsparci o szynkwas słuchali
uważnie nie bacząc na tany ni na stojącą przed nimi gorzałkę: Sześciu ich było zebranych,
wszystkie najprzedniejsze we wsi parobki, same rodowe, gospodarskie syny, radzili pilno, ale
że wrzask się robił coraz większy i ciasnota, to przenieśli się do żydowskiej stancji, gdyż alkierz
zajmowali gospodarze ze swoimi gośćmi.
Izba była ciasna; zapchana rozbabranymi betami, w których spały Żydzięta, iż ledwie się

Strony:
123456789101112131415161718192021222324252627282930313233343536373839404142434445464748495051525354555657585960616263646566676869707172737475767778798081828384858687888990919293949596979899100101102103104105106107108109110111112113114115116117118119120121122123124125126127128129130131132133134135136137138139140141142143144145146147148149150151152153154155156157158159160161162163164165166167168169170171172173174175176177178179180181182183184185186187188189190191192193194195196197198199200201202203204205206207208209210211212213214215216217218219220221222223224225226227228229230231232233234235236237238239240241242243244245246247248249250251252253254255256257258259260261262263264265266267268269270271272273274275276277278279280281282283284285286287288289290291292293294295296297298299300301302303304305306307308309310311312313314315316317318319320321322323324325326327328329330331332333334335336337338339340341342343344345346347348349350351352353354355356357358359360361362363364365366367368369370371372373374375376377378379380381382383384385386387388389390391392393394395396397398399400401402403404405406407408409410411412413414415416417418419420421422423424425426427428429430431432433434435436437438439440441442443444445446447448449450451452453454455456457458459460461462463464465466467468469470471472473474475476477478479480481482483484485486487488489490491492493494495496497498499500501502503504505506507508509510511512513514515516517518519520521522523524525526527528529530531532533534535536537538539540541542543544545546547548549550551552553554555556557558559560561562563564565566567568569570571572573574575576577578579580581582583584585586587588589590591592593594595