Dostępne lektury:

Polecane strony:

  • Orginalne i ciekawe projekty WigaSystem - ogrody zimowe. Ogrody zimowe w których możesz czytac swoje ulubione lektury
  • Jeżeli masz problem z czytaniem książek w internecie polecamy pogotowie komputerowe Warszawa Pogotowie komputerowe działające na terenie Warszawy.
  • Jeżeli potrzebujesz tanich ubezpieczeń Twojego samochodu, firmy czy wybierasz się na zagraniczną wycieczkę i mieszkasz na terenie Olsztyna. Zajrzyj na stronę: tanie ubezpieczenia Olsztyn. Pełna pomoc w doborze właściwych ubezpieczeń.
  • Oftalmika okulista Olsztyn miła obsługa, konfortowe warunki, fachowa pomoc okulistyczna. Jeżeli masz problemy ze wzrokiem i mieszkasz na terenie Olsztyna i okolic zapraszamy do gabinetu okulistycznego Oftalmika.
  • Krasicki konferencje mazury - profesjonalne konferencje dla firm w zamku Krasickim.

Lektury on-line Olsztyn: Chlopi

Tomy: 1 2 3 4

kowal jaże wyrywał se wąsy ze złości.
- Jacek z kancelarii! - zawołał spostrzegając stójkę w opłotkach.
- Dla “Anny Maćwiejówny Boryna” papier z kancelarii! - recytował Jacek wyciągając jakąś
kopertę z torby.
Hanka przybiegła i niespokojnie obracała papier, nie wiedząc, co z nim począć.
- Przeczytam - rzekł Rocho.
Kowal chciał mu zajrzeć przez ramię, ale Rocho zamknął prędko list i rzekł najspokojniej:
- Sąd was zawiadamia, Hanka, że możecie się z Antkiem widywać raz na tydzień.
Hanka, opatrzywszy stójkę, wróciła do izby, zaś Rocho dopiero po odejściu kowala poszedł
za nią, wołając radośnie:
- Co innego stoi napisane w papierze, nie chciałem tylko powiedzieć przy kowalu! Sąd
powiadamia, byście przywieźli pięćset rubli zastawu albo poręczenie, to Antka zaraz wypuszczą...
Co to wam?...
Nie odrzekła, głos jej odebrało, stanęła jak wryta, rumieńce pokryły twarz, potem zbladła
kiej ściana, oczy się przyćmiły łzami, rozwiedła ręce i z ciężkiem westchnieniem jak długa
rymnęła na twarz przed obrazami.
Rocho się wyniósł cichuśko, siedział na ganku i czytając jeszcze ten papier uśmiechał się
zarówno rozradowany, zaś po jakimś czasie znowu zajrzał do izby.
Hanka klęczała na środku modląc się całą duszą, że dziw się jej serce nie rozpękło z radości
i z onego żaru dziękczynień; krótkie, rwane westchnienia i szepty gorące zdały się całą
izbę wypełniać błyskami, biły kiej słupy serdecznego ognia pod stopy Częstochowskiej, żywą
krwią spływały. Umierała prawie ze szczęścia, łzy ciekły strumieniami a wraz z nimi ściekała
pamięć wszyćkich bolów dawnych, pamięć krzywd wszelkich.
Podniesła się wreszcie i ocierając łzy powiedziała Rochowi:
- Jużem teraz gotowa na nowe, bo choćby przyszło najgorsze, to już takie złe nie będzie.
Aż się zdziwił, tak nagle się przemieniła: oczy się zaiskrzyły, krew zagrała na bladych
policzkach, prostowała się, jakby jej z dziesięć lat ubyło.
- Uwińcie się ze sprzedażą, zróbcie, co potrzeba, pieniędzy i pojedziemy po Antka, choćby
jutro albo we wtorek.
- Antek wraca! Antek wraca! - powtarzała bezwolnie.
- Nie rozpowiadajcie! Powróci, to się i tak dowiedzą, zaś potem trzeba mówić, co go puścili
przez zastawu: kowal nie będzie się was czepiał.
Nauczał cicho. Obiecała uroczyście, tylko jednej Józce zawierzając tajemnicę, jeno co ledwie
już zdzierżała tę straszną radość; chodziła kiej opita, całowała cięgiem dzieci, gadała do
źrebaka, gadała do maciory, przedrzeźniała się z boćkiem, a Łapie, któren chodził za nią ze
skamleniem i w oczy zaglądał, jakby cosik miarkując, szepnęła w same ucho niby człowiekowi:
- Cicho, głupi, gospodarz przeciek wracają!
I śmiała się, popłakując na przemian, Maciejowi długo o tym rozpowiadała, jaże oczy
trzeszczył wystrachane i cosik mamlał językiem. Zabaczyła już o całym świecie, że Józka
musiała przypominać, iż czas już się szykować do kościoła. Hej, ponosiło ją szczęście, ponosiło,
że chciało się jej śpiewać, chciało się lecieć we świat i krzykać zbożom, co się do nóg
kłaniały ze chrzęstem, drzewinom, ziemi wszystkiej:
- Gospodarz wracają! Antek wróci!
Jaże z onej radości Jagnę jęła zapraszać, bych razem poszły, ale Jagna nie chciała, wolała
pozostać.
Nikto jej o Antku nie powiedział, ale domyśliła się łacno wszystkiego z półsłówek i z tego,

Strony:
123456789101112131415161718192021222324252627282930313233343536373839404142434445464748495051525354555657585960616263646566676869707172737475767778798081828384858687888990919293949596979899100101102103104105106107108109110111112113114115116117118119120121122123124125126127128129130131132133134135136137138139140141142143144145146147148149150151152153154155156157158159160161162163164165166167168169170171172173174175176177178179180181182183184185186187188189190191192193194195196197198199200201202203204205206207208209210211212213214215216217218219220221222223224225226227228229230231232233234235236237238239240241242243244245246247248249250251252253254255256257258259260261262263264265266267268269270271272273274275276277278279280281282283284285286287288289290291292293294295296297298299300301302303304305306307308309310311312313314315316317318319320321322323324325326327328329330331332333334335336337338339340341342343344345346347348349350351352353354355356357358359360361362363364365366367368369370371372373374375376377378379380381382383384385386387388389390391392393394395396397398399400401402403404405406407408409410411412413414415416417418419420421422423424425426427428429430431432433434435436437438439440441442443444445446447448449450451452453454455456457458459460461462463464465466467468469470471472473474475476477478479480481482483484485486487488489490491492493494495496497498499500501502503504505506507508509510511512513514515516517518519520521522523524525526527528529530531532533534535536537538539540541542543544545546547548549550551552553554555556557558559560561562563564565566567568569570571572573574575576577578579580581582583584585586587588589590591592593594595