Dostępne lektury:

Polecane strony:

  • W przerwach w czytaniu książek polecam Lineage 2, wszystko o doskonałej grze jaką jest na stronie L2 Polska, lineage 2 polska. Zapraszamy w wolnej chwili do zapoznania się z ta grą.
  • Fachowa reklama dla bibliotek i nie tylko www.saskastudio.pl, zapewni właściwą promocję każdej bibliotece.
  • kancelaria notarialna Olsztyn

Lektury on-line Olsztyn: Chlopi

Tomy: 1 2 3 4

też nie żałowały.
- Dzieci miał dobre i nijakiej krzywdy od nich nie zaznał - wtrąciła Jagata przerywając
głośne modły.
- Pilnujcie lepiej pacierza. Hale, żałoście wyciąga za nieboszczyka, a uszów dobrze nadstawia
na nowinki - warknęła Jagustynka.
- Bo złe dzieci tak by się nie biadoliły. Posłuchajcie ano...
- Bych się waju tylachna ostało po kim, to byście się do siódmego potu wydzierali nie
żałując gardzieli.
- Cichajta! Jagusia bieży! - przyciszył Jambroż.
Jaguś wnet wpadła do izby i stanęła w pośrodku kiej wryta, nie mogąc wykrztusić ani
słowa.
Właśnie byli Macieja przyodziewali w czystą koszulę.
- Pomarli! - jęknęła wreszcie wtapiając w niego zestrachane, nieprzytomne oczy. Strach
ją chycił za gardło i serce jakby się zakrzepło na lód, że ledwie dychać poredziła.
- Nie wiedzieliście to? - pytał Jambroż łagodnie.
- U matki spałam, a Witek co ino przyleciał powiedzieć. Nie żyje to naprawdę? - zapytała
nagle, przystępując do niego.
- Juści, co nie do ślubu go rychtujem, a jeno do trumny.
Nie mogła jeszcze zrozumieć, wsparła się o ścianę, gdyż się jej widziało, jakoby ją morzył
ciężki śpik i zmora dusiła, a ona nie poredzi się przebudzić, jeno się kala cała w potach i
w męce strachu. I co trochę wychodziła z izby i powracała nie mogąc oderwać oczów od trupa,
i co trochę zrywała się kajś uciekać, a ostawała, i co trochę leciała za dom, na przełaz i nic
nie widzący patrzyła po polach albo siadała na przyźbie wpodle Józki, która buczała drąc
włosy i krzycząc żałośnie:
- O mój tatulu jedyny! O mój tatulu!
Juści, co wszystko obejście i dom pełne były tych płaczów i lamentliwych szlochań, a
ona tylko jedna, chocia się w niej trzęsła każda kosteczka i jakieś ciężkie bolenie spierało pod
piersiami, nie puściła ni jednej łzy, nie poredziła krzyczeć, a jeno chodziła błędna, świecąc
oczami zapiekłymi w zgrozie.
Szczęściem, że Hanka wrychle się opamiętała i chociaż jeszczech popłakujący, a już dawała
baczenie na wszystko i rządziła jak zwykle, że kiej przylecieli kowalowie, całkiem była
ostygła.
Magda wybuchnęła płaczem, a jeno kowal rozpytywał.
Opowiedziała po porządku, jak się to stało.
- Dobrze, co mu Pan Jezus dał lekką śmierć! - szepnął.
- Tylachna wycierzpiał, to mu się należała.
- Chudziaszek, na pole jaże uciekał przed kostuchą!
- A z wieczora zaglądałam do niego, to leżał se cicho jak zawdy.
- I nie przemówił, co? - pytał trąc suche oczy.
- Ani tego słowa, ogarnęłam mu pierzynę, dałam pić i poszłam.
- I sam wstał! Może by jeszczech nie pomarli, żeby go kto pilnował - jęknęła Magda
przez głębokie szlochania.
- Jagusia sypiała u matki, bo stara ciężko chora, zawdy tak.
- Tak już miało być, to i tak się stało! Tyla się nachorzał, jakże, toć więcej niźli kwartał!
A komu nie do zdrowia, to lepsza prędka śmierć. Trza Panu Bogu dziękować, co się już nie
morduje - wyrzekł.
- Juści, a sami wiecie, co to zrazu kosztowały dochtory, co leki, a na nic poszło wszystko.

Strony:
123456789101112131415161718192021222324252627282930313233343536373839404142434445464748495051525354555657585960616263646566676869707172737475767778798081828384858687888990919293949596979899100101102103104105106107108109110111112113114115116117118119120121122123124125126127128129130131132133134135136137138139140141142143144145146147148149150151152153154155156157158159160161162163164165166167168169170171172173174175176177178179180181182183184185186187188189190191192193194195196197198199200201202203204205206207208209210211212213214215216217218219220221222223224225226227228229230231232233234235236237238239240241242243244245246247248249250251252253254255256257258259260261262263264265266267268269270271272273274275276277278279280281282283284285286287288289290291292293294295296297298299300301302303304305306307308309310311312313314315316317318319320321322323324325326327328329330331332333334335336337338339340341342343344345346347348349350351352353354355356357358359360361362363364365366367368369370371372373374375376377378379380381382383384385386387388389390391392393394395396397398399400401402403404405406407408409410411412413414415416417418419420421422423424425426427428429430431432433434435436437438439440441442443444445446447448449450451452453454455456457458459460461462463464465466467468469470471472473474475476477478479480481482483484485486487488489490491492493494495496497498499500501502503504505506507508509510511512513514515516517518519520521522523524525526527528529530531532533534535536537538539540541542543544545546547548549550551552553554555556557558559560561562563564565566567568569570571572573574575576577578579580581582583584585586587588589590591592593594595