Dostępne lektury:

Polecane strony:

  • W przerwach w czytaniu książek polecam Lineage 2, wszystko o doskonałej grze jaką jest na stronie L2 Polska, lineage 2 polska. Zapraszamy w wolnej chwili do zapoznania się z ta grą.
  • Fachowa reklama dla bibliotek i nie tylko www.saskastudio.pl, zapewni właściwą promocję każdej bibliotece.
  • kancelaria notarialna Olsztyn

Lektury on-line Olsztyn: Chlopi

Tomy: 1 2 3 4

- A dobrze! Święto się już skończyło, trza się będzie brać do roboty! Mój Boże, anim się
spodział, co mi tak rychło przyjdzie ojcowizna!
Westchnął i poszedł za nią; powiodła go najpierwej do stajni, kaj parskały trzy konie, a w
zagrodzie kręcił się źrebak; potem do pustej obory, zaś jeszcze potem do stodoły do tegorocznego
siana; zaglądał nawet do chlewów i pod szopę, gdzie stały różne narzędzia i porządki.
- Bryczkę trza będzie przetoczyć na klepisko, bo się do cna rozeschnie.
- A bo to raz przykazywałam Pietrkowi? Cóż, kiej me nie słuchał.
Zaczęła zwoływać prosięta i drób, sielnie się przechwalając dużym przychowkiem, a kiej
i to obejrzał, rozpowiedała szeroko o polnych robotach, gdzie co posiane i wiela każdego z
osobna, pilnie przy tym naglądając mu w oczy i wyczekująco, ale on sobie wszyćko poukładał
w głowie po porządku, przepytując jeno o to i owo, a dopiero w końcu rzekł:
- Jaże uwierzyć trudno, żeś to wszystkiemu sama uredziła!
- La ciebie to bym i więcej zmogła - szepnęła gorąco, strasznie rada z pochwały.
- Chwat z ciebie, Hanuś, chwat! anim się spodział, coś taka.
- Było potrza, to juści, co człowiek kulasów nie pożałował.
Obejrzał nawet sad, pełen wiśni już przez pół czerwonych, i grzędy, kaj rosły cebule,
pietruszka i kapuściane wysadki.
Wracali już z powrotem, gdy przechodząc kole ojcowej strony zajrzał do środka przez
wywarte okno.
- A kajże to Jagna? - latał zdumionymi oczami po pustej izbie.
- A kaj! u matki! Wygnałam ją! - rzekła twardo, podnosząc na niego oczy.
Ściągnął brwie, przedeliberował czas jakiś i zapalając papierosa rzucił spokojnie, jakby
od niechcenia:
- Dominikowa zły pies, nie przepuści nam bez precesu.
- Już pono wczoraj latały ze skargą do sądu.
- Od skargi do wyroku droga szeroka. Ale trza to będzie wziąć dobrze na rozum, bych
nam nie wystroiła jakiego figla.
Opowiadała, z czego to wszystko poszło i jak się stało, wiele juści pomijając, nie przerywał
ni pytał, brwie jeno marszcząc i łyskając oczami, dopiero kiej mu zapis podała, ośmiał się
kąśliwie:
- Tyle wart, co możesz z nim bieżyć za ścianę.
- A juści, przeciek to ten sam, co go jej dali ociec.
- I stoi właśnie złamany patyk! Jakby się odpisała u rejenta, to by co znaczyło. La śmiechu
go rzuciła!
Cisnął ramionami, zabrał Pietrusia na ręce i ruszył do przełazu.
- Obaczę pola i wrócę! - rzucił za siebie, iż ostała, chociaż dziwnie pragnęła z nim poleźć,
on zaś mijając bróg, już odnowiony i pełen siana, przyglądał mu się spod oka.
- Mateusz go wyporządził. Samej słomy na dach wykręcili ze trzy kopy - wołała za nim
stojąc na przełazie.
- A dobrze, dobrze - mruknął, nie był ta ciekaw bele czego. Przeszedł ziemniakami i puścił
się miedzą.
Latoś na polach z tej strony wsi były prawie same oziminy i bez to niewiela ludzi spotykał
po drodze, a z kim się zszedł, tego witał krótko i prędko przechodził. Zwalniał jednak coraz
bardziej, gdyż Pietruś mu ciążył i jakoś dziwnie rozbierało go nagrzane, ciche powietrze.
Przystawał, to siadał, nie przestając oglądać prawie każdego zagona z osobna.
- Ho, ho! żółtocha dusi len! - wykrzyknął stając przy zagonach niebieskich od kwiatów,
ale gęsto poprzerabianych żółciznami - kupiła siemię zapaskudzone i nie przewiała!

Strony:
123456789101112131415161718192021222324252627282930313233343536373839404142434445464748495051525354555657585960616263646566676869707172737475767778798081828384858687888990919293949596979899100101102103104105106107108109110111112113114115116117118119120121122123124125126127128129130131132133134135136137138139140141142143144145146147148149150151152153154155156157158159160161162163164165166167168169170171172173174175176177178179180181182183184185186187188189190191192193194195196197198199200201202203204205206207208209210211212213214215216217218219220221222223224225226227228229230231232233234235236237238239240241242243244245246247248249250251252253254255256257258259260261262263264265266267268269270271272273274275276277278279280281282283284285286287288289290291292293294295296297298299300301302303304305306307308309310311312313314315316317318319320321322323324325326327328329330331332333334335336337338339340341342343344345346347348349350351352353354355356357358359360361362363364365366367368369370371372373374375376377378379380381382383384385386387388389390391392393394395396397398399400401402403404405406407408409410411412413414415416417418419420421422423424425426427428429430431432433434435436437438439440441442443444445446447448449450451452453454455456457458459460461462463464465466467468469470471472473474475476477478479480481482483484485486487488489490491492493494495496497498499500501502503504505506507508509510511512513514515516517518519520521522523524525526527528529530531532533534535536537538539540541542543544545546547548549550551552553554555556557558559560561562563564565566567568569570571572573574575576577578579580581582583584585586587588589590591592593594595