Dostępne lektury:

Polecane strony:

  • W przerwach w czytaniu książek polecam Lineage 2, wszystko o doskonałej grze jaką jest na stronie L2 Polska, lineage 2 polska. Zapraszamy w wolnej chwili do zapoznania się z ta grą.
  • Fachowa reklama dla bibliotek i nie tylko www.saskastudio.pl, zapewni właściwą promocję każdej bibliotece.

Lektury on-line Warszawa: Mistrz i Małgorzata

Część: 1 2

Nieznajomy już nie siedział, ale stał obok niej trzymając w ręku jakąś książeczkę w ciemnoszarej oprawie, sztywną kopertkę w dobrym gatunku i bilet wizytowy.
– Zechcą mi chyba panowie wybaczyć, że w ferworze dyskusji zapomniałem się przedstawić. Oto moja wizytówka, oto paszport i zaproszenie do Moskwy na konsultację – z naciskiem powiedział nieznajomy patrząc przenikliwie na obu literatów.
Ci się zmieszali. “Do diabła, on wszystko słyszał...” – pomyślał Berlioz i uprzejmym gestem dał do zrozumienia, że nie ma potrzeby okazywania dokumentów. Kiedy cudzoziemiec podsunął je redaktorowi, poeta zdążył spostrzec wydrukowane na wizytówce zagranicznymi literami słowo “profesor” i pierwszą literę nazwiska – W.
– Bardzo mi przyjemnie – niewyraźnie mruczał tymczasem skonfundowany redaktor i cudzoziemiec schował dokumenty do kieszeni.
W ten sposób stosunki dyplomatyczne zostały znów nawiązane i cała trójka usiadła na ławce.
– Więc zaproszono pana do Moskwy w charakterze konsultanta, profesorze? – zapytał Berlioz.
– Tak, mam być konsultantem.
– Pan jest Niemcem? – zainteresował się Bezdomny.
– Ja? – profesor odpowiedział pytaniem na pytanie i nagle popadł w zadumę. – Tak, chyba jestem Niemcem.
– Pan świetnie mówi po rosyjsku – stwierdził Bezdomny.
– O, jestem w ogóle poliglotą. Znam bardzo wiele języków – odparł profesor.
– A jaka jest pańska specjalność? – zapytał Berlioz.
– Jestem specjalistą od czarnej magii. “Masz tobie!” – coś załomotało w głowie Berlioza.
– I... zaproszono pana do nas jako specjalistę? – lekko zająknąwszy się zapytał redaktor.
– Tak, jako specjalistę – potwierdził profesor i wyjaśnił: – W waszej bibliotece narodowej znaleziono oryginalne rękopisy Herberta z Aurillac, z dziesiątego wieku. Poproszono mnie, żebym je odcyfrował. Jestem w tej dziedzinie jedynym specjalistą na świecie.
– A! Więc jest pan historykiem? – z szacunkiem i z ogromną ulgą zapytał Berlioz.
– Jestem historykiem – potwierdził uczony i dodał ni w pięć, ni w dziewięć: – Dziś wieczorem na Patriarszych Prudach wydarzy się nadzwyczaj interesująca historia.
I znów poeta i redaktor ogromnie się zdziwili, profesor zaś pokiwał palcem, przywołując ich bliżej, a kiedy obaj nachylili się do niego, wyszeptał:

Strony: