Dostępne lektury:

Polecane strony:

  • W przerwach w czytaniu książek polecam Lineage 2, wszystko o doskonałej grze jaką jest na stronie L2 Polska, lineage 2 polska. Zapraszamy w wolnej chwili do zapoznania się z ta grą.
  • Fachowa reklama dla bibliotek i nie tylko www.saskastudio.pl, zapewni właściwą promocję każdej bibliotece.
  • kancelaria notarialna Olsztyn

Lektury on-line Warszawa: Mistrz i Małgorzata

Część: 1 2

 – Z popielatymi włosami... o, wzniósł oczy do nieba!
– Podobny do pastora?
– O to, to!
O nic więcej Małgorzata nie spytała – zapatrzyła się na Łatuńskiego.
– Jak widzę – z uśmiechem powiedział rudy – nienawidzi pani tego Łatuńskiego, Małgorzato Nikołajewna!
Małgorzata zdziwiła się.
– Pan mnie zna?
Zamiast odpowiedzi rudy zamaszyście skłonił się melonikiem.
“Wypisz wymaluj – morda rozbójnika!” – pomyślała Małgorzata wpatrując się w ulicznego przybłędę.
– A ja pana nie znam – odpowiedziała oschle.
– Skąd mnie pani może znać? A nawiasem mówiąc, to przysłano mnie do pani z interesem. Małgorzata odsunęła się gwałtownie i zbladła.
– Nic nie rozumiem, z jakim interesem?
Rudy obejrzał się i powiedział tajemniczo:
– Polecono mi, żebym na dziś wieczór panią zaprosił.
– Co pan bredzi? Do kogo?
– Do pewnego bardzo ważnego cudzoziemca – przymrużając oko znacząco powiedział rudy. Małgorzata bardzo się rozgniewała.
– Jak widzę, rodzi się nowa profesja – uliczny stręczyciel! – powiedziała wstając z ławki, aby odejść, i usłyszała wtedy głos rudego:
– Ciemność, która nadciągnęła znad Morza Śródziemnego, okryła znienawidzone przez procuratora miasto. Zniknęły wiszące mosty, łączące świątynią ze straszliwą wieżą Antoniusza, otchłań zwaliła się z niebios i pochłonęła skrzydlatych bogów ponad hipodromem... Niech panią piekło pochłonie razem z tym nadpalonym brulionem i z zasuszoną różą! Niech sobie pani siedzi samotnie na ławce i błaga go, żeby wypuścił panią na wolność, pozwolił pooddychać powietrzem, zniknął z pamięci!
Małgorzata ze zbielałą twarzą wróciła na ławkę. Rudy popatrzył na nią spod przymrużonych powiek.

  – Nic nie rozumiem – powiedziała cicho. – O bibułce to jeszcze można się dowiedzieć...
Strony: