Dostępne lektury:

Polecane strony:

  • W przerwach w czytaniu książek polecam Lineage 2, wszystko o doskonałej grze jaką jest na stronie L2 Polska, lineage 2 polska. Zapraszamy w wolnej chwili do zapoznania się z ta grą.
  • Fachowa reklama dla bibliotek i nie tylko www.saskastudio.pl, zapewni właściwą promocję każdej bibliotece.

Lektury on-line Warszawa: Mistrz i Małgorzata

Część: 1 2

Rimski tymczasem zrobił, co następuje – starannie złożył wszystkie otrzymane depesze wraz z kopią swojej, wszystko to włożył do koperty, zakleił ją, napisał na wierzchu kilka słów i wręczył kopertę Warionusze, mówiąc:
– Odwieź to sam, nie zwlekając. Niech tam się martwią.
“A to już naprawdę mądrze!” – pomyślał Warionucha i schował kopertę do teczki. Następnie jeszcze raz na wszelki wypadek wykręcił numer mieszkania Lichodiejewa, wsłuchał się uważnie, zamrugał radośnie i tajemniczo wykrzywił twarz. Rimski wyciągnął szyję.
– Czy mogę prosić pana Wolanda? – słodko zapytał Warionucha.
– Oni są zajęci – odpowiedziała skrzekliwym głosem słuchawka. – A kto prosi?
– Administrator Varietes Warionucha.
– Iwan Sawieliewicz? – radośnie zawołała słuchawka. – Jestem szalenie rad, że pana słyszę! Jak pańskie zdrowie?
– Merci – ze zdumieniem odpowiedział Warionucha – ale kto przy telefonie?
– Jego pomocnik, pomocnik i tłumacz, Korowiow! – trzeszczała słuchawka. – Jestem do pańskich usług, najmilszy Iwanie Sawieliewiczu! Niech pan dysponuje moją osobą wedle pańskich życzeń. A więc?
– Przepraszam... czy Stiepana Lichodiejewa nie ma w tej chwili w domu?
– Niestety! Nie ma! – krzyczała słuchawka. – Wyjechał!
– Dokąd?
– Na przejażdżkę samochodową za miasto.
– C...CO? Na p...przejażdżkę? ...A kiedy wróci?
– A, powiedział, odetchnę świeżym powietrzem i wrócę.
– Tak... – powiedział stropiony Warionucha – merci... Niech pan będzie uprzejmy przekazać panu Wolandowi, że jego dzisiejszy występ odbędzie się w trzeciej części programu.
– Słucham. Oczywiście. Jakże inaczej. Natychmiast. Bez wątpienia. Przekażę – urywanie stukała słuchawka.
– Wszystkiego dobrego – powiedział zdziwiony Warionucha.
– Proszę przyjąć – mówiła słuchawka – moje najlepsze, najgorętsze gratulacje i życzenia! Powodzenia! Sukcesów! Pełnego szczęścia! Wszystkiego!
– No, oczywiście! Przecież mówiłem! – ze wzburzeniem krzyczał administrator. – Nie pojechał do żadnej Jałty, tylko za miasto!

Strony: