Dostępne lektury:

Polecane strony:

  • W przerwach w czytaniu książek polecam Lineage 2, wszystko o doskonałej grze jaką jest na stronie L2 Polska, lineage 2 polska. Zapraszamy w wolnej chwili do zapoznania się z ta grą.
  • Fachowa reklama dla bibliotek i nie tylko www.saskastudio.pl, zapewni właściwą promocję każdej bibliotece.

Lektury on-line Olsztyn: Nad Niemnem

Tomy: 1 2 3

monotonną wyrażał on Korczyńskiemu głębokie swe ubolewanie nad tym, że niepokoić go musi upomnieniem się o dług swój, czyli o nie wypłacony mu dotąd posag żony. Korczyński przy pierwszych zaraz słowach jego tej sprawy tyczących się drgnął, jak gdyby mu kto ostrze jakieś za skórę zapuścił, nagle i dziwnie lekko do bocznego stolika poskoczył i z uśmiechem prawie zalotnym wzięte stamtąd cygaro szwagrowi podał.
- Dziękuję, przed obiadem nie palę nigdy - rąk z kieszeni nie wyjmując i przechadzki swej nie przerywając odmówił Darzecki.
Benedykt z wyrazem prośby popatrzył mu w oczy.
- A może?... wcale dobre... Przywiozłem takich parę pudełek z miasta na wypadek takich gości, jak kochany szwagier... tylko takich gości!
- Dziękuję, nie - powtórzył gość z ledwie spostrzegalnym i pierwszym, odkąd tu przybył, poruszeniem głowy, a zaraz potem mówił dalej: - Właściwie, te kilkanaście tysięcy rubli są bagatelką, o której i mowy pomiędzy nami być nie powinno... Pojmuję dobrze solidarność obywatelską, będącą niejako fundamentem społecznej budowy. Powinniśmy podtrzymywać się wzajem, chociażby z ujmą własną... tak, chociaż-by z ujmą. Człowiek cywilizowany nie może doświadczyć większej przykrości, jak kiedy mu przychodzi pogwałcić w najmniejszej rzeczy te węzły, te sympatie, te najlepsze chęci, które uczuwa dla swoich bliskich, tak, dla swo-ich blis-kich...
- Procenty płacę regularnie - nieśmiało i cicho przerwał Benedykt.
Mała, siwiejąca głowa, na sztywnym karku osadzona, uczyniła drugie z rzędu, zaledwie dostrzegalne poruszenie, tym razem twierdzące.
- Regularnie, tak, re-gu-lar-nie. Jesteś, kochany szwagrze, człowiekiem honoru i serca i za prawdziwe szczęście uważam sobie, że ci to przyznać mogę...
- Więc może i nadal... - szepnął Benedykt.
Błyszczące obuwie gościa głośniej trochę skrzypnęło i była to jedyna oznaka, że czuł się cokolwiek zakłopotanym.
- Nie podobna, kochany panie Benedykcie... Gdyby człowiek mógł zawsze być panem okoliczności; bezwarunkowo miałbym sobie za punkt obywatelskiego honoru, tak, ho-no-ru, a także za miłą powinność pokrewieńską i przyjacielską, uczynić ci i nadal, jak dotąd czyniłem, folgę, ustępstwo, ułatwienie w twoich interesach... tak jak do-tąd czyniłem...
- Za co ci, kochany szwagrze, najpokorniej wdzięczny jestem - przerwał znowu Benedykt; a głos jego był istotnie bardzo pokornym. - Dobroć, i względność twoja ciągnął - ośmiela mię...
Wtem jak jasne motyle pomiędzy nagie ciernie w rozmowę tę wpadły trzy panienki. Trzymając się pod ręce drogę dwom rozmawiającym mężom zabiegły i na paluszkach wstecz przed nimi idąc chórem srebrzystych głosików zaczęły:
- Papciu, kuzynki mówią, że salon nasz jest bardzo pusty i wcale nieładnie wygląda... I ja jestem tego samego zdania...
- Wujaszek mógłby już, doprawdy, nowe meble sprowadzić i lepsze dywany sprawić... - jednogłośnie przywtórzyły dwie niedorosłe córki Darzeckiego.
- U nas na pensji nawet salon daleko jest piękniejszy, a ja bym tak chciała, aby nasz był choć taki, jak tamten...
- Pomiędzy oknami powinny być lustra i konsole - zadecydowały kuzynki.
- Papciu, mój papciu, proszę sprowadzić lustra i konsole, bo doprawdy, mnie aż wstyd, że u nas takie nagie ściany... - żałośnie i prawie ze łzami ojcu w oczy patrząc wołała Leonia.
Benedykt z rodzajem osłupienia na te trzy śliczne istotki patrzał, aż krzyknął prawie:
- No, nie przeszkadzajcie nam rozmawiać! Lalkami wam jeszcze.bawić się, a nie salony urządzać...
Panienki, trochę rozśmieszone a trochę zagniewane, frunęły ku tej stronie salonu, w której siedział Witold. Pierwszy raz, z siedzenia swego nie powstając, wmieszał się on do ich rozmowy.

Strony: