Dostępne lektury:

Lektury on-line Olsztyn: Wesele

Akty: 1 2 3

ŻYD
Chamy piją.
Kto by zadarł z tą bestyją?

SCENA 29
ŻYD, KSIąDZ, CZEPIEC.

CZEPIEC
O mnie mowa - jestem ci jo.

KSIąDZ
Panie Czepiec, znów coś było!

CZEPIEC
Obmył się juz, nic nie bedzie,
szyćko przeńdzie, wylicy-sie.

KSIąDZ
A wam to cosi patrzy-sie
za te bitki, zwady, kłótnie.

CZEPIEC
Zawzięty jestem okrutnie,
po co mi się pies sprzeciwio.

ŻYD
Panie Czepiec, wyście winni,
wyście zapłacić powinni
za mój konicz.

CZEPIEC
Ty psie ścirwo
konic twój? Łżesz! Z nas się żywią,
ssają naszą krew - grosz łudzą,
nasze szyćko świństwem brudzą.

KSIąDZ
Panie Czepiec, macie dług.

CZEPIEC
Nawet konic nie był wart;
te trzy kopki raił czart;
nie dam nic.

KSIąDZ
(do Żyda)
Pozwijcie sądem.

CZEPIEC

Strony: