GOSPODYNI
Gwałtu, rety!
Ledwo stoisz, jesteś chory.
GOSPODARZ
Zaraz konno jechać muszę.
GOSPODYNI
Jeszcze spadniesz ka do rowu...
GOSPODARZ
Poprzysiągłem się na duszę;
konno muszę - -!
GOSPODYNI
Cary, zmory;
jakaś siła ?!
GOSPODARZ
Od tej pory
żyć zaczniemy, - coś wielkiego!
GOSPODYNI
Chowaj Boże czego złego.
GOSPODARZ
Z daleka jechał, miał blisko;
goniec, zwiastun, Wernyhora!
Tam! już jakaś wielka Zgoda:
Z daleka jechał, miał blisko-
koniec i początek Sprawy.
Kazał. - Słowo. Słuchać muszę,
zaprzysiągłem się na duszę.
Jego siła mnie urzekła:
Duch narodu!
GOSPODYNI
Widmo z Piekła!
gwałtu, rety, jesteś chory,
cosi, gdziesi, kajsi, ktosi - -
piłeś duza.
GOSPODARZ
Duch ponosi!
SCENA 26
GOSPODARZ, JASIEK.
GOSPODARZ
Jasiek!!